Sałatka szopska

szopska4

Sałatka szop­ska (šop­ska sala­ta) to jeden z kla­sy­ków kuch­ni bał­kań­skiej, choć Bułgaria, nie bez racji oczy­wi­ście, rości sobie do nazwy i recep­tu­ry naj­więk­sze pra­wa i uzna­je szop­ską za swo­ją potra­wę naro­do­wą. Sama nazy­wa pocho­dzi nie od szo­pa, ale od regio­nu szop­skie­go (Šopluk), któ­ry w znacz­nej czę­ści znaj­du­je się w dzi­siej­szej Bułgarii, zaha­cza­jąc o tery­to­rium Serbii i Macedonii. Dlatego też szop­ska, obok bur­ka, raki­ji i wie­lu inny­ch – sta­ła się pod­sta­wą do odwiecz­ny­ch spo­rów bał­kań­ski­ch naro­dów. Faktem jest, że szop­ska przy­ję­ła się w całym regio­nie – od Bułgarii, poprzez Serbię, Macedonię, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację, Albanię, aż do Rumunii, Węgier, a nie­któ­re źró­dła poda­ją, że nawet w Czechach (ktoś to może zwe­ry­fi­ko­wać, bo ja się aku­rat w Czechach z szop­ską nie spo­tka­łam?).

szopska1

Bez wzglę­du na kraj, jeśli szop­ska znaj­du­je się w pod­sta­wo­wym menu, to zna­czy, że jedze­nie będzie pysz­ne. Cały sekret szop­skiej tkwi nie tyl­ko w spe­cjal­nym sło­nym serze, ale też w samym sma­ku warzyw. Szopska zro­bio­na w Polsce, choć pysz­na, nie sma­ku­je tak dobrze jak na Bałkanach. Soczystość tutej­szy­ch pomi­do­rów, chrup­ko­ść ogór­ka i bia­łej papry­ki, sło­dy­cz cebu­li są po pro­stu nie do pod­ro­bie­nia. Szopską pod­czas bał­kań­ski­ch podró­ży zama­wiaj­cie więc, gdzie tyl­ko się da, a tak­że rób­cie ją sobie sami pod­czas bał­kań­ski­ch woja­ży. Jej przy­go­to­wa­nie jest banal­ne. Najważniejsze są skład­ni­ki i pro­por­cje.

szopska2

Pomidory, ogór­ki, bia­ła papry­ka, cebu­la i sło­ny twar­dy bia­ły ser – owczy lub kro­wi. Trochę oli­wy z oli­wek, odro­bi­na octu, z przy­praw tyl­ko sól i pie­prz. W restau­ra­cja­ch szop­ska jest trak­to­wa­na jako przy­staw­ka, nigdy danie głów­ne. W Serbii szop­ska bez sera, nazy­wa się wdzięcz­nie sałat­ką serb­ską. Niektórzy twier­dzą, że serb­ska sałat­ka to szop­ska, ale z ostrą papry­ką. Ja spo­tka­łam się raczej, że to sałat­ka bez sera. Zatem w przy­pad­ku serb­skiej (srp­ska sala­ta) lepiej dopy­tać co kucha­rz miał na myśli. W pozo­sta­ły­ch kra­ja­ch bał­kań­ski­ch moż­na cza­sem spo­tkać szop­ską bez sera. Piszę o tym, gdy­by ktoś poszu­ki­wał ory­gi­nal­ny­ch bał­kań­ski­ch dań wegań­ski­ch. A teraz prze­pis.

Sałatka szop­ska

(2 por­cje)

2 duże lub 3 małe pomi­do­ry

1 ogó­rek grun­to­wy

1 papry­ka bia­ła, ew. żół­ta

½ cebu­li

100 g bał­kań­skie­go sera (szop­ski, traw­nicz­ki, sje­nicz­ki, w osta­tecz­no­ści twar­da feta lub jaki­kol­wiek sło­ny, twar­dy ser, któ­ry moż­na zetrzeć)

dwa chlu­sty oli­wy z oli­wek, jeden skrom­ny chlu­ścik octu (Tylko nie bal­sa­micz­ne­go, bo zbyt zdo­mi­nu­je sałat­kę! Może być win­ny, jabł­ko­wy, sto­ło­wy)

sól i pie­prz do sma­ku

Wszystkie warzy­wa pokro­ić w bar­dzo drob­ną kost­kę. Wymieszać, przy­pra­wić oli­wą, octem, solą i pie­przem. I teraz są dwa spo­so­by na ser. Można go pokro­ić w kost­kę, lub utrzeć na drob­nej tar­ce. W pierw­szym przy­pad­ku ser mie­sza­my razem z warzy­wa­mi, w dru­gim - wymie­sza­ną i dopra­wio­ną sałat­kę posy­pu­je­my bar­dzo obfi­cie star­tym serem.

Osobiście szop­ską z utar­tym serem poda­ję jako doda­tek do obia­du, a taką z pokro­jo­nym serem trak­tu­ję jako oddziel­ny posi­łek.

szopska3

A może to?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *