Pełnoziarnista leniwa pita z jabłkami

20170503-lijena pita1

Rustykalna leni­wa pita z jabł­ka­mi z mąki peł­no­ziar­ni­stej. Idealna do popo­łu­dnio­wej kawy, jak i do zabra­nia ze sobą do szko­ły lub pra­cy.

 

Ciasto na Bałkanach? Jeśli nie ma pię­ciu kre­mów na mar­ga­ry­nie, bitej śmie­ta­ny, budy­niu, cze­ko­la­dy i kar­me­lu to się nie liczy. Piętrowe tor­ty, prze­kła­dań­ce, kre­mów­ki, śmie­ta­now­ce i „kar­pat­ki” (kto pamię­ta ten hit lat 90-tych?!) kró­lu­ją w oble­ga­ny­ch od rana do nocy cukier­nia­ch, jak i w doma­ch pod­czas świąt, a i czę­sto w dzień powsze­dni.

W ogó­le pol­skie powie­dze­nie, że tort czy cia­sto są dobre, bo „nie za słod­kie”, nie znaj­du­je na Bałkanach zro­zu­mie­nia, a mało słod­kie sło­dy­cze są raczej uzna­wa­ne za nie­wy­pa­ły. Pewnie to kwe­stia przy­zwy­cza­jo­ny­ch od małe­go recep­to­rów sma­ku, ale zde­cy­do­wa­nie Bałkańczycy nie tole­ru­ją nie­do­sło­dzo­ny­ch sło­dy­czy. Owoców w cia­sta­ch raczej jak na lekar­stwo, a jeśli już to tak zacu­krzo­ne, że nawet nie czuć ich sma­ku. I co cie­ka­we, choć owo­ców tu dosta­tek, to aku­rat w dese­ra­ch poja­wia­ją się rzad­ko i mają raczej sta­tus bieda-ciast robio­ny­ch przez bab­cie i z pew­no­ścią nie­na­da­ją­cy­ch się na spe­cjal­ne oka­zje czy dla gości.

Ale jest jed­nen rodzaj cia­sta, nazwij­my go rusty­kal­nym, któ­re robi się dość czę­sto. Można je nawet kupić, ale w pie­kar­nia­ch, a nie w cukier­nia­ch. (To aku­rat też mówi samo za sie­bie…).

Leniwa pita z jabł­ka­mi ma tyle wspól­ne­go z pitą, ile leni­we pie­ro­gi z praw­dzi­wy­mi pie­ro­ga­mi. A w sma­ku  przy­po­mi­na naszą szar­lot­kę. Więc to nie będzie jakiś bar­dzo ory­gi­nal­ny bał­kań­ski prze­pis, ale myślę, że war­to wypró­bo­wać, bo upie­kłam go na peł­no­ziar­ni­stej mące pszen­nej bez dodat­ku mąki bia­łej. Długo zacho­wu­je świe­żo­ść, ide­al­na „na wynos” – do pra­cy, szko­ły i na wyciecz­kę. No i „nie za słod­ka”!

20170503-lijena pita2

Pełnoziarnista leni­wa pita z jabł­ka­mi

 

500g mąki pszen­nej peł­no­ziar­ni­stej

150g roz­to­pio­ne­go masła (moż­na użyć ole­ju koko­so­we­go)

1 pro­szek do pie­cze­nia

1 żółt­ko (opcjo­nal­nie)

150ml zim­nej wody

 

Nadzienie 1,5kg jabłek star­ty­ch na tar­ce, posło­dzo­ny­ch 1 łyż­ką brą­zo­we­go cukru i przy­pra­wio­ny­ch 1 łyż­ką cyna­mo­nu

 

Ciasto wyro­bić, wło­żyć do lodów­ki na czas przy­go­to­wa­nia jabłek. Gdy są już star­te, cia­sto wyjąć, podzie­lić na dwie rów­ne czę­ści i roz­wał­ko­wać na sze­ro­ko­ść blasz­ki. Użyłam okrą­głej for­my 26 cm, ale moż­na wyko­rzy­stać pro­sto­kąt­ną. Na spód poło­żyć papier do pie­cze­nia. Na roz­wał­ko­wa­ną połów­kę cia­sta uło­żyć jabł­ka. Rozwałkować dru­gą połów­kę i przy­kryć. Piec 30 minut w 180 stop­nia­ch, bez ter­mo­obie­gu, do zru­mie­nie­nia.

Do posy­pa­nia cyna­mo­no­wy cukier puder (cukier brą­zo­wy zmik­so­wać blen­de­rem s ostrzem „S” na pro­szek i dodać cyna­mon w pro­por­cja­ch 2:1)

Ciasto jest naj­lep­sze po osty­gnię­ciu, a nawet następ­ne­go dnia. Utrzymuje świe­żo­ść do 4 dni.

20170503-lijena pita3

A może to?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *